Daleko od liberalizmu

liberalizm
Liberalizm polityczny głosi, że stabilny ustrój opiera się w istocie na kulturze politycznej uznającej wagę zasad konstytucyjnych regulujących bieżącą rywalizację polityczną.ShutterStock
22 lipca 2016

Liberalizm nie ma ostatnio dobrej prasy. Co rusz składany jest do grobu, a jego dawni zwolennicy biją się w piersi, przyznając się do głupoty i ślepoty. Trend ten dotyka głównie liberalizmu ekonomicznego, ale coraz częściej słychać wołanie, że niepotrzebna nam jest „demokracja liberalna”, gdyż wartością prawdziwą jest „demokracja bezprzymiotnikowa”. Liberalne idee rządów prawa i praw jednostki, zdaje się, nie zakorzeniły się u nas zbyt dobrze, skoro już po 27 latach uwierają nas i stoją na drodze do ustanowienia „prawdziwej demokracji”. Zanim jednak pożegnamy ten „straszny liberalizm”, zastanówmy się, co tak właściwie odrzucamy.

Liberalizm polityczny, jak przekonuje wybitny filozof John Rawls, wynika z uznania faktu, że różnorodność światopoglądów, stylów życia i interesów jest niezbywalną cechą współczesnego złożonego społeczeństwa. Ewentualną jedność zagwarantować można jedynie poprzez przymus państwowy. Jednakże będzie to jedność powierzchowna i nietrwała. Demokracja nie może być z takiego punktu widzenia postrzegana jako jedna wspólnota, lecz jako społeczeństwo składające się z różnorodnych wspólnot. Głównym problemem liberalizmu politycznego jest wykazanie, jak jest możliwa stabilna koegzystencja różnorodnych wspólnot, jednostek o różnych światopoglądach czy aktorów społecznych o odmiennych interesach w ramach jednego państwa.

Pozostało 87% treści
Wybierz pakiet i czytaj bez ograniczeń.

Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Autopromocja
381453mega.png
381439mega.png
381484mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.