Co nie jest prawem zabronione, jest dozwolone. Potwierdził to w przełomowym orzeczeniu NSA. Przepisy stworzone przez ekipę Morawieckiego funkcjonują już nie tylko na papierze, lecz także w praktyce.
Władza publiczna może czynić tylko tyle, na ile przepisy jej pozwalają. Obywatele, w tym przedsiębiorcy, mogą zaś robić wszystko to, czego prawo nie zabrania. Ta – wydawałoby się – oczywista zasada jednak przez wiele lat nie obejmowała polskich przedsiębiorców. Jej wpisanie do ustawy – Prawo przedsiębiorców (t.j. Dz.U. z 2018 r. poz. 646 ze zm.), stanowiącej trzon Konstytucji biznesu, miało w ocenie Ministerstwa Przedsiębiorczości i Technologii polepszyć byt prowadzących działalność. Większość przedsiębiorców jednak krytykowała pomysł, twierdząc, że nic się nie zmieni. I że sądy oraz urzędnicy nadal będą poszukiwali szczegółowych regulacji, zamiast powołać się na ogólną zasadę.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
!["Ludzie uciekali jak fala tsunami". Dramatyczna relacja świadka strzelaniny w Krakowie [ROZMOWA]](https://infor-web-static.incdn.pl/dgpstatic/upload/b3dza2ltLXJ5bmt1LTM5MzExMTM0LmpwZyIsInciOjE0MDB9-c15a75d7.webp)