Umocnienie złotego musiałoby trwać jeszcze dwa – trzy miesiące, aby spowodować wyraźny spadek inflacji. Szanse, że tak się stanie, nie są jednak zbyt wielkie.
Od kilku dni złoty daje pokaz siły wobec euro i umacnia się w stosunku do dolara. W ciągu ostatniego tygodnia euro potaniało o 7 gr., zaś dolar o 8 gr. Bariera 4,10 zł za euro – która miała być granicą nie do przejścia – pękła w ciągu jednej sesji, w ostatni piątek. Wczoraj za euro płacono już niespełna 4,06 zł, dolara wyceniano poniżej 3,27 zł. Cieszą się też posiadacze kredytów we frankach. Wobec tej waluty złoty się umocnił o prawie 6 gr. Za franka płacono wczoraj prawie 3,37 zł.
– Do 4 zł za euro w tym tygodniu raczej nie dojdziemy. Czeka nas raczej mała stabilizacja – mówi Marek Rogalski, analityk DM BOŚ. Jego zdaniem, żeby złoty dalej się wyraźnie umacniał, potrzebna jest jakaś decyzja Europejskiego Banku Centralnego, której skutkiem byłby spadek napięcia na rynku długu krajów strefy euro. Rynek bardzo liczy na interwencyjny skup obligacji niektórych krajów Eurolandu przez EBC. Ale decyzje jak dotąd nie zapadły.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.