Firmy miałyby czym finansować swoje inwestycje, jeśli zechcą je przeprowadzić. To z kolei wpłynie na spadający wzrost gospodarczy.
Polska gospodarka zwalnia, bo słabnący popyt w strefie euro uderza w polski eksport. Złoty eksporterom tym razem nie pomaga, bo od początku roku umocnił się prawie o 10 proc. Wczoraj za euro płacono niewiele ponad 4,03 zł, najmniej od roku. Przedsiębiorstwa, bojąc się kłopotów ze sprzedażą towaru, nie zwiększają produkcji i zatrudnienia, co z kolei uderza w konsumpcję. Co gorsza rząd zaciska inwestycyjny hamulec, walcząc z deficytem finansów publicznych i ograniczając dług publiczny – więc szanse, że wzrost gospodarczy będzie podtrzymywany przez pieniądz publiczny, też maleją.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.