Nadejdzie prędzej czy później. W światowych finansach nie brak czynników, które mogą doprowadzić do gwałtownego załamania rynków.
Kryzys finansowy, który wybuchł 10 lat temu, zaczął się – mówiąc w dużym uproszczeniu – od swobody działania, jaką dostały wielkie banki inwestycyjne, operujące na rynku kapitałowym. Mowa o podmiotach organizujących emisje akcji, pośredniczących przy transakcjach giełdowych, doradzających w fuzjach i przejęciach itp. Po Wielkim Kryzysie z przełomu lat 20. i 30. XX w. w Stanach Zjednoczonych wprowadzono zasadę, że tego typu działalność powinna być oddzielona od bankowości tradycyjnej polegającej na przyjmowaniu depozytów i udzielaniu kredytów. Specjalna ustawa zwana Glass-Steagall Act miała chronić klientów lokujących w bankach swoje oszczędności przed ryzykownym wykorzystaniem ich np. do kupna akcji, których wartość mogłaby nagle spaść (bank nie byłby wówczas w stanie zwrócić depozytu). Zasada zadziałała. Mniejsze czy większe kryzysy się zdarzały, ale do powtórki z października 1929 r. nie doszło. Aż do 2008 r.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.