Piasecki: Tak się załatwia interesy w miedzi

Marcin Piasecki
Marcin PiaseckiDGP
6 maja 2011

To był majstersztyk. Prezes KGHM Herbert Wirth i związkowi liderzy wykonali kawał dobrej roboty podczas wczorajszej rozróby przed siedzibą firmy. Dziwne? Nie – przemyślane.

Prezes zrobił, co do niego należało. Wyszedł do demonstrujących, próbował do nich mówić, został zwyzywany, obrzucony jajkami i puszkami z piwem, więc się cofnął. Przekaz, jaki uzyskał, jest jasny i bardzo korzystny: z tymi ludźmi nie da się rozmawiać, to zadymiarze, a nie związkowcy, przypominają bandytów ze stadionów. Przekaz niestety w dużej mierze prawdziwy.

Pozostało 23% treści
Ten artykuł przeczytasz tylko z aktywną subskrypcją Premium.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące


Możesz anulować w dowolnym momencie.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna
Autopromocja
381536mega.png
381439mega.png
381557mega.png
©℗

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.