Minęło dziesięć lat od globalnego kryzysu finansowego i wskaźniki makroekonomiczne wskazywałyby, że „było, minęło”. To, kiedy przyjdzie następny kryzys, rozpala wyobraźnię ekonomistów, którzy wciąż nie wahają się prognozować. A poglądów na źródła nowego kryzysu jest tyle, ilu prognozujących. Samo jego nadejście nie budzi jednak szczególnych wątpliwości: cykliczne recesje spotykają rozwinięte gospodarki co 5 do 12 lat, choć naturalnie kolejne tego typu wydarzenia różnią się intensywnością i czasem trwania. Skoro następna recesja już się szykuje, może warto spojrzeć, jak na tle ogólnych wskaźników ma się ta grupa, którą poprzedni kryzys poharatał jako pierwszą: amerykańska klasa średnia.
Po pierwsze, średnie dochody gospodarstw domowych w Stanach Zjednoczonych powróciły do poziomu sprzed recesji dopiero we wrześniu zeszłego roku. To powolne odrabianie strat w portfelu przeciętnego Amerykanina trwało niemal dekadę pomimo relatywnie szybkiego wzrostu gospodarczego i rekordowych notowań na Wall Street (w przeciwieństwie do przeciętnego Polaka, przeciętny Amerykanin inwestuje oszczędności na giełdzie, tak za pomocą instrumentów indeksowanych, jak i bezpośrednio).
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.