Andrzej Talaga: Wojna walutowa jest nieunikniona

Andrzej Talaga, zastępca redaktora naczelnego
Andrzej Talaga, zastępca redaktora naczelnegoDGP
25 października 2010

Kryzys i stagnacja idą w parze z narodowym egoizmem i skłonnością do ratowania się kosztem innych.

Poprzedzające listopadowy szczyt G20 spotkanie ministrów finansów i szefów banków centralnych w koreańskim Gyeongju miało zaradzić rysującej się na horyzoncie wojnie walutowej, która podminowałaby wychodzenie świata z kryzysu. Nie zaradzi jednak. Dwie największe potęgi ekonomiczne – USA i Chiny – czerpią zbyt wielkie korzyści z zaniżania wartości swoich walut, by zechciały ulec międzynarodowej presji. Wojna walutowa nie jest zresztą modą ostatnich dni. Trwa co najmniej od dwóch dekad. Ile razy słyszeliśmy o konieczności podniesienia wartości juana? Ile razy amerykańska administracja usiłowała nakłonić Pekin do uległości w tej sprawie? Sztuczny kurs chińskiej waluty wobec dolara jest niczym innym jak wrogim aktem wojny walutowej.

Pozostało 44% treści
Ten artykuł przeczytasz tylko z aktywną subskrypcją Premium.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące


Możesz anulować w dowolnym momencie.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna
Autopromocja
381536mega.png
381439mega.png
381557mega.png
©℗

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.