Chiny I USA próbują osłabić swoje waluty, by wzmocnić krajowych producentów. To może pogrążyć pozostałe kraje. G20 szuka wyjścia z patowej sytuacji, ale każdy gracz ma inną wizję uniknięcia bitwy o opłacalność eksportu i miejsca pracy.
Ministrowie finansów i szefowie banków centralnych G20, którzy jutro będą obradowali w południowo-koreańskim Gyeongju, szykują scenariusze uniknięcia wybuchu wojny walutowej.
Gra o wartość waluty
Jeszcze przed szczytem Japonia i Brazylia skarżyły się na sztuczne kreowanie wartości jena i reala przez graczy z zagranicy. Tokio przekonuje, że Pekin w ostatnim czasie zaczął skupować walutę japońską, by ją wzmocnić i tym samym sprawić, że eksport chiński będzie bardziej konkurencyjny. – Podobnie jak w latach 30. możemy doprowadzić do załamania międzynarodowej gospodarki – ostrzega prezes Banku Anglii Mervyn King. – Świat widzi, że nadchodzi wojna walutowa. W ramach G20 musi zrobić wszystko, aby jej zapobiec – przekonuje prezydent Brazylii Luiz Lula da Silva.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.