Wrzucimy do unijnej kasy 1,2 proc. dochodu

finanse, pieniądze, banknoty, kasa
Rząd liczy, że forsowanie takiego postulatu zmniejszy presję na cięcia w funduszach spójności i rolnych, więc per saldo będzie dla Polski korzystneShutterStock
28 lutego 2018

Premier Mateusz Morawiecki zapowiedział, że Polska może się zgodzić na wzrost składki do budżetu UE z obecnego 1 proc. do 1,2 proc. dochodu narodowego brutto w kolejnej Wieloletniej Perspektywie Finansowej na lata 2021–2027. Polski wsad do budżetu UE miałby więc urosnąć nawet o jedną piątą.

Jak to się przełoży na wydatki budżetu państwa? W tegorocznym budżecie resort finansów zapisał, że do unijnej kasy powinniśmy wpłacić w sumie ok. 4,7 mld euro (19,7 mld zł). Gdyby wyższa składka obowiązywała już w tym roku, zapłacilibyśmy Brukseli 23,64 mld zł, czyli o 3,94 mld zł więcej. Ta różnica to nieco mniej niż roczny koszt wydatków na waloryzację emerytur czy mniej więcej jedna szósta wydatków na program 500+. W kolejnej dekadzie, gdy DNB się zwiększy, składka także będzie wyższa i przekroczy 4 mld zł. Choć, jak warto zaznaczyć, to maksymalny pułap, na jaki Polska może się zgodzić.

Pozostało 82% treści
Wybierz pakiet i czytaj bez ograniczeń.

Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Autopromocja
381453mega.png
381439mega.png
381484mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.