Autopromocja

Głosowanie nad paktem fiskalnym w cieniu Grecji

Symbol euro i flaga Irlandii.
Nawet przyjmując pakt, Irlandczycy mogą nie uniknąć problemów, choć nie ze swojej winy.ShutterStock
31 maja 2012

Mieszkańcy Irlandii – jako jedyni w strefie euro – głosują dziś w referendum nad ratyfikacją paktu fiskalnego. Sondaże wskazują, że bez wielkiego entuzjazmu, ale poprą dokument, którego celem jest stabilizacja finansów publicznych krajów członkowskich.

Według ostatniego z nich – opublikowanego w weekend w „The Irish Times” – zwolennicy paktu mają 9-punktową przewagę (39 proc. do 30 proc.). Ale politycy mają w pamięci, że Irlandczycy już dwa razy odrzucali unijne porozumienia, w tym traktat lizboński, co przed czterema laty postawiło Brukselę w kłopotliwej sytuacji. Tym razem tak się nie stanie, bo pakt wejdzie w życie, nawet jeśli Irlandczycy go odrzucą – wystarczy, że ratyfikuje go 12 z 17 członków strefy euro. Co najwyżej sami sobie zaszkodzą – kraje, które nie przyjmą paktu, nie mogą otrzymywać pomocy z Europejskiego Mechanizmu Stabilizacyjnego. Bez tych pieniędzy wypłacanych w ramach bailoutu Dublin miałby kłopoty z płynnością finansową.

Ale nawet przyjmując pakt, Irlandczycy mogą nie uniknąć problemów, choć nie ze swojej winy. Co więcej, może się okazać, że prowadzona od trzech lat polityka zaciskania pasa ze względu na sytuację w Grecji i Hiszpanii pójdzie na marne. A w przypadku Irlandii przynosi ona efekty, co zresztą podważa zyskujące ostatnio na znaczeniu głosy, że same oszczędności nie wystarczą i trzeba stymulować wzrost.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.