OSTRZAŁ POŁUDNIOWOKOREAŃSKIEJ wyspy spowodował spadki na wszystkich giełdach w regionie. Ale wczorajszy incydent nie powinien mieć poważniejszych konsekwencji finansowych
Gwałtowna wymiana ognia między wojskami Korei Północnej i Południowej odwróciła wczoraj na chwilę uwagę inwestorów od problemów strefy euro. Nie mają oni wątpliwości, że jakikolwiek konflikt zbrojny na świecie wywoła na rynkach finansowych spustoszenie większe niż bailout dla Aten czy Dublina.
Wczesnym popołudniem miejscowego czasu na leżącą na Morzu Żółtym południowokoreańską wyspę zaczęły spadać północnokoreańskie pociski. W wyniku ostrzału zginęło dwóch żołnierzy Południa, 12 zostało rannych, na wyspie wybuchły pożary, które objęły 60 – 70 budynków, a całą ludność cywilną ewakuowano do schronów. W odpowiedzi Seul wystrzelił swoje pociski, wysłał myśliwce i ogłosił najwyższy niewojenny poziom alarmu. Choć całe starcie trwało nieco ponad godzinę, było jednym z najpoważniejszych incydentów zbrojnych między Koreami w ostatnich latach
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.