W długi weekend majowy problemy z flotą miały przynajmniej trzy z pięciu linii działających w naszym kraju. YES Airways, Small Planet Airlines, a prawdopodobnie także Enter Air musiały wynajmować samoloty za granicą lub od konkurentów, żeby zrealizować umowy z biurami turystycznymi.
– Wszystko przez YES Airways – mówi anonimowo pracownik Urzędu Lotnictwa Cywilnego. Przez cały długi weekend majowy debiutant na czarterowym rynku do obsługi kontraktu z Itaką wynajmowałby samoloty za granicą, gdyby ULC rzutem na taśmę w piątek nie zakończył procesu certyfikacji jego samolotu.
Z uwagi na pasażerów certyfikacja i przyznanie koncesji tej firmie musiały przebiec w błyskawicznym tempie. Jak tłumaczy Katarzyna Krasnodębska, rzecznik prasowy ULC, urząd rezerwuje sobie na to trzy miesiące. Tymczasem w przypadku YES Airways procedury trwały od wtorku do piątku i żeby zdążyć, pracownicy urzędu musieli pracować po godzinach w piątek.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.