Brakuje już wolnych miejsc na pokładach samolotów przewoźników czarterowych. Jeżeli w połowie stycznia biura turystyczne potwierdzą wstępne rezerwacje z końca ubiegłego roku, to padnie kolejny rekord.
Szefowie linii zajmujących się przewozami czarterowymi przecierają oczy ze zdumienia. Już w połowie grudnia w ich samolotach nie było wolnych miejsc na najbliższy rok. Na fali wzmożonego zainteresowania ze strony biur turystycznych, firmy lotnicze nie wykluczają, że zwiększą liczbę samolotów.
Pojawili się też nowi gracze. Od kwietnia działalność rozpoczną Yes Airways, firma należąca do polskiego przedsiębiorcy Jacka Łyczby, oraz flyLAL charters z litewskiej grupy lotniczej Avia Solutions, największego przewoźnika czarterowego w tym kraju.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.