Dwa lata temu PKP Intercity były jak sportowa wyścigówka: mała, zwrotna i szybka. Teraz ledwo stoi na kołach.
Z renomy PKP Intercity został tylko znaczek.
A jeszcze w połowie 2008 roku spółka przypominała pannę na wydaniu, za którą szaleli szefowie najpotężniejszych przewoźników z całej Europy. O przejęciu niewielkiej firmy z Polski, która w ciągu trzech lat przebojem podbiła serca pasażerów miłą obsługą i czystymi pociągami, mówiono w Niemczech i we Włoszech.
Autopromocja
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.