Grecja znów wpłynęła na złotego i giełdy

Po pięknym wzroście od połowy stycznia wczoraj złoty uległ sporej przecenie. Euro zyskało do niego nawet ponad 0,75 proc. i trzeba było za nie płacić 4,17 zł. W podobnym przedziale umocnił się frank szwajcarski – do 3,45 zł, a najmocniej dolar amerykański – o 1,45 proc., do 3,17 zł. Przy okazji rosła rentowność polskich obligacji. Eksperci są zgodni – to znów wina Grecji.

Do czwartku wierzyciele prywatni mogą podpisać porozumienie w sprawie wymiany greckich obligacji na nowe, o niższej wartości. – Operacja będzie miała sens, gdy stawi się 90 proc. inwestorów – mówi Marek Rogalski, główny analityk DM BOŚ. – A jest duże prawdopodobieństwo, że znaczna część długu greckiego jest już w rękach funduszy hedgingowych, dla których bardziej opłacalny jest upadek Grecji – tłumaczy.

Pozostało 78% treści
Ten artykuł przeczytasz tylko z aktywną subskrypcją Premium.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące


Możesz anulować w dowolnym momencie.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna
Autopromocja
381536mega.png
381439mega.png
381557mega.png
©℗

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.