Bezpłatne produkty dla potrzebujących pod znakiem zapytania

Kobieta w sklepie
Tesco, współpracujące z bankami od 2013 r. i które przekazało łącznie już 2800 ton żywności, przyznaje, że jak dotąd szczegóły dotyczące ewentualnych opłat za odbiór produktów nie były z nikim omawiane.ShutterStock
20 grudnia 2016

Przekazywanie jedzenia z krótkim terminem przydatności do banków żywności nie będzie już darmowe. Opłaty mogą wejść w życie już w 2017 r. Organizacje pożytku publicznego (OPP), które zajmują się zbieraniem i dystrybucją jedzenia, alarmują, że dotacje, które dostają od samorządów, drastycznie spadają.

Jak mówi Marek Borowski, prezes Federacji Polskich Banków Żywności, w Olszynie w ciągu ostatniego roku środki przekazane przez wojewodę zmalały ze 150 tys. zł do 25 tys. zł. W przypadku Łodzi w tym samym czasie nastąpił trzykrotny spadek – do 50 tys. zł, a w Częstochowie aż 10-krotny – do 4 tys. zł. Borowski tłumaczy, że pieniądze są potrzebne na pokrycie kosztów transportu ponoszonego w związku z odbiorem towarów od darczyńców i ich późniejszym rozwiezieniem do potrzebujących.

Pozostało 80% treści
Wybierz pakiet i czytaj bez ograniczeń.

Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Autopromocja
381453mega.png
381439mega.png
381484mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.