Co decyduje o (niskiej) wydajności budownictwa?

Pracownik na budowie
Statystki amerykańskie są jeszcze bardziej wymowne – tylko 30 proc. pracowników w sektorze pracuje w firmie, która zatrudnia więcej niż 100 osób.ShutterStock
2 października 2017

To sektor z najniższym wzrostem wydajności w ciągu ostatnich 20 lat na całym świecie. Konsekwencją tego jest potrzeba zwiększenia zatrudnienia lub nadgodzin ludzi, których praca i tak jest ze swej natury ciężka. Wzrost produktywności w tej branży pomógłby tak pracownikom, jak i pracodawcom: szybszym terminom realizacji inwestycji budowlanych towarzyszyłby wyższy wzrost płac. Czy jest to możliwie, biorąc pod uwagę realia przemysłu budowlanego?


Parę lat temu, kiedy wróciłem na wakacje z uczelni do swojego rodzinnego New Jersey, chciałem wykorzystać czas wolny, żeby sobie dorobić. Mając wtyczkę w lokalnej Polonii, dostałem pracę na budowie domu jednorodzinnego. Przez dwa miesiące pracowałem obok Polaków, Latynosów, Słowaków i paru Amerykanów. Z tej przygody najbardziej pamiętam myśl: „Mam to szczęście, że jak skończę studia, to już nigdy nie będę musiał tego robić”. Żeby opowiedzieć o szczerej i uczciwej pracowitości innych pracowników na budowie, potrzebowałbym paru stron tekstu. Dla większości budowlańców, z którymi pracowałem, to nie była fucha wakacyjna, tylko zawód, w którym dosłownie trzeba było tyrać. Trudno mi uwierzyć, że ktokolwiek w wieżowcach oddalonego o zaledwie 20 km Manhattanu pracował tak ciężko jak na tej budowie. Czytając statystyki o niskiej wydajności w budownictwie, aż na głos chciałem spytać, w jaki sposób można tutaj zwiększyć produktywność?

Pozostało 83% treści
Wybierz pakiet i czytaj bez ograniczeń.

Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Autopromocja
381453mega.png
381439mega.png
381484mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.