Po raz pierwszy posiedzenie sejmowej komisji gospodarki odbyło się na wyjeździe – w siedzibie warszawskiej Giełdy Papierów Wartościowych. Miało przybliżyć posłom problemy, z jakimi boryka się krajowy rynek kapitałowy. Zostało niemal w całości zmarnowane. Niemal, bo jednak było kilka pozytywów. Na przykład nikt podczas zeszłotygodniowego spotkania nie nazwał giełdy kasynem. A jak wiadomo, miejsca te lubili mylić przedstawiciele poprzedniej koalicji PO–PSL, bezmyślnie powtarzali to porównanie także przedstawiciele rządu PiS.
Posłowie sejmowej komisji gospodarki rozumieją, że rynek kapitałowy to miejsce, gdzie przedsiębiorcy poszukujący pieniędzy na rozwój swoich firm mają szansę zdobyć na zastrzyk kapitału od tych, którzy wolą go zainwestować, zamiast przechowywać na bankowych lokatach. Zdają sobie też sprawę, że w Polsce rynek kapitałowy odgrywa zbyt małą rolę w finansowaniu gospodarki. Mimo że nasze oszczędności stale rosną. Tym samym rośnie pula kapitału, który przynajmniej w części mógłby być efektywniej zagospodarowany.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.