Słowik: Od tragedii do tragedii [OPINIA]

Patryk Słowik, fot. Wojciech Górski
Po niemal każdej tragedii zadajemy sobie pytanie, jak mogło do niej dojść. Odpowiedź jest brutalna: jesteśmy dziadami.Dziennik Gazeta Prawna
17 lutego 2020

Teza o tekturowości państwa jest już wyświechtana. Przy niemal każdej okazji publicyści przekonują, że Polska zbudowana jest z tektury. Jakkolwiek jednak można się zżymać na brak oryginalności i śmiałych, nowych tez, to – kurczę blade – tak właśnie jest. Polska jest państwem z tektury.

Jadwiga Emilewicz, minister rozwoju, stwierdziła w ostatnią środę, że „miło jej poinformować, że wskutek jej interwencji zgłoszono autopoprawkę do budżetu na 2020 r.”. Przewiduje ona dodatkowe 2,5 mln zł dla powiatowych inspektoratów nadzoru budowlanego. Przypomnijmy: w poprzedni poniedziałek wichura zerwała dach samowoli budowlanej w Bukowinie Tatrzańskiej, w której znajdowała się wypożyczalnia narciarska. Zginęły trzy osoby. Szybko wiele osób zaczęło odsądzać od czci i wiary właściwego miejscowo inspektora budowlanego. Mało kto jednak myśli dziś o tym, że inspektor dawał z siebie dokładnie tyle (o ile nie więcej), ile państwa dawało inspektorowi. Powiedzmy wprost: większość polskich organów administracji publicznej na szczeblu od gminnego do wojewódzkiego jest skrajnie niedofinansowanych. W nadzorze budowlanym pracuje zdecydowanie zbyt mało osób. A fluktuacja kadr jest przerażająca. Trudno się temu dziwić, gdy każdy inspektor dałby się zabić za etat misia na Krupówkach.

Pozostało 70% treści
Wybierz pakiet i czytaj bez ograniczeń.

Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Autopromocja
381453mega.png
381439mega.png
381484mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.