Eksperci ostrzegają przed sprzedażą polskiej chemii rosyjskim inwestorom. Ich zdaniem potencjalne przejęcie Azotów Tarnów przez grupę Acron niesie ze sobą wiele zagrożeń, w tym nawet zasadności wydobycia gazu łupkowego.
Aleksander Grad, były minister skarbu, a obecnie poseł PO z Tarnowa, twierdzi wprost: tarnowskiej spółki nie można sprzedawać rosyjskiemu inwestorowi, bo przesunięcie ośrodka, który decydowałby o funkcjonowaniu grupy poza granice Polski, mogłoby podważyć sens realizacji podjętego już programu łupkowego. – Branżą, która wykorzystuje dziś najwięcej gazu ziemnego, jest właśnie wielka synteza chemiczna. Grupa Azotów Tarnów zużyła w 2011 r. ponad 1,2 mld m sześc. tego paliwa. Z kolei ZA Puławy – blisko 1 mld m sześc. Łącznie to bez mała 20 proc. rocznego krajowego zużycia gazu ziemnego – tłumaczy Aleksander Grad.
Dziś gros (ponad 10 mld m sześc.) tego paliwa sprowadzamy z zagranicy. Jednak według założeń Skarbu Państwa w 2020 r. dzięki programowi poszukiwań i wydobycia gazu niekonwencjonalnego Polska miałby być samowystarczalna pod tym względem. – Komu go jednak wtedy sprzedawać, jeśli polska chemia miałaby zagranicznych właścicieli? – zastanawia się były minister.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.