Rybiński: Rok czarnego łabędzia. Albo nawet kilku

Krzysztof Rybiński
Krzysztof Rybiński profesor i rektor Akademii Finansów i Biznesu Vistula w WarszawieDGP
2 stycznia 2014

Czarne łabędzie są niesłychanie rzadkie. Stały się one synonimem rzadkich zdarzeń na rynkach finansowych, takich, które mogą mieć drastyczne konsekwencje dla globalnej gospodarki. Takim czarnym łabędziem były upadek banku Lehman Brothers i konsekwencje tego bankructwa w postaci globalnej recesji w 2009 roku. W latach 2010–2013 banki centralne drukowały pieniądze jak szalone, żeby nie dopuścić do pojawienia się kolejnych czarnych łabędzi. Do tej pory się udawało: strefa euro się nie rozpadła, poza Grecją żaden inny kraj nie zbankrutował, a obligacje krajów południa Europy przyniosły spore zyski mimo szybko rosnącego zadłużenia, recesji i kryzysu politycznego w niektórych z nich.

Pozostało 80% treści
Wybierz pakiet i czytaj bez ograniczeń.

Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Autopromocja
381453mega.png
381439mega.png
381484mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.