Na rynku gastronomicznym następuje koncentracja. Pojedyncze lokale przegrywają z franczyzowymi, które gwarantują promocje i niższe koszty produktów. W niektórych przypadkach inwestycja może się zwrócić już po kilku miesiącach
Ubiegły rok przyniósł spadek na polskim rynku lokali gastronomicznych. Ich liczba zmalała o 3,7 tys. – do 71,6 tys. Z danych GUS wynika, że lawinowo bankrutują bary, kawiarnie i puby. Przybywa za to restauracji. Głównie sieciowych. W ciągu ostatniego roku otworzono ich ponad 370, w sumie mamy ich ponad 13,8 tys. Przybyło też 60 nowych stołówek, co oznacza, że Polacy mogą żywić się w ponad 4,4 tys. tego rodzaju obiektów.
O ile w przypadku stołówek rynek napędza budowa nowych biurowców i zakładów pracy, to za dobrą koniunkturą w branży restauracji zdecydowanie stoi franczyza. Pod parasol znanych marek uciekają nie tylko ci, którzy dopiero uruchamiają swój biznes, ale też działający od lat restauratorzy.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.