Wprowadzenie dodatkowych ubezpieczeń zdrowotnych w Polsce może zakończyć się sukcesem, jeżeli wszystkie publiczne i niepubliczne placówki ochrony zdrowia będą mieć równy dostęp do tych komercyjnych ubezpieczeń.
Ubiegłoroczny raport EHCI (Europejskiego Konsumenckiego Rankingu Zdrowia) wskazuje, że na 31 ankietowanych krajów Polacy znajdują się na 25 miejscu pod względem zadowolenia ze sposobu funkcjonowania systemu ochrony zdrowia. Na pierwszym miejscu jest Holandia, a w czołówce także Austria, Dania i Luksemburg, a więc kraje, które poważne reformy sytemu ochrony zdrowia mają już za sobą. Nie bez znaczenia jest także fakt, że przed Polską znalazły się takie kraje, jak Węgry, Słowacja, Czechy czy Litwa. Być może był to m.in. jeden z powodów podjęcia przez Ministerstwo Zdrowia słusznej decyzji o otwarciu rynku ubezpieczeń zdrowotnych dla nowych, niepublicznych operatorów. Praktycy i eksperci w zakresie ochrony zdrowia od dawna wskazywali, że jest to jeden z warunków koniecznych dla skutecznej poprawy całego systemu. Argumentowali również, że nie wystarczy w tym celu podzielić NFZ na kilka regionalnych funduszy. Rozwiązanie takie nie zapewniłoby ani niezbędnej konkurencji, ani dopływu koniecznych, dodatkowych środków do systemu.
W Holandii się udało
Holendrzy, jako jedyni w Europie, mają od roku 2006 obowiązkowy, całkowicie prywatny system ubezpieczeń zdrowotnych. Są nim objęci wszyscy obywatele, których roczny dochód przekracza 30 tys. euro rocznie. Osoby biedne mają prawo do korzystania z bezpłatnego koszyka publicznych usług medycznych. Wszyscy pacjenci mogą wybrać sobie lekarza i lecznicę, w której chcą uzyskać świadczenie. Każdy, kto chce i ma na to środki, może ubezpieczyć się dodatkowo dobrowolnie. Z tej możliwości korzysta ponad 90 proc. społeczeństwa. Wszystkie placówki medyczne mogą zawierać umowy z firmami ubezpieczeniowymi. Firmy te mogą prowadzić własne lecznice.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.