W tym roku czeka nas najgłębsze spowolnienie od 2001 r. Wtedy wzrost gospodarczy wyniósł 1,2 proc., w tym roku będzie zapewne w okolicach 1 proc. To bardzo silne wyhamowanie, a ten mizerny wzrost będzie głównie podtrzymywał eksport netto.
W większości sektorów gospodarki mamy do czynienia ze stagnacją, co wyraźnie obrazują tak zagregowane wskaźniki jak produkcja przemysłowa czy sprzedaż detaliczna, balansujące w okolicach zera. Po stronie inwestycji mamy wciąż do czynienia z ujemną dynamiką inwestycji publicznych, co nie może dziwić w kontekście bazy z poprzedniego roku, jak również obecnych problemów budżetowych, które przekładają się na znacznie niższe niż poprzednio wydatki infrastrukturalne. Z inwestycjami prywatnymi nie jest tak źle, jak się powszechnie sądzi, nie są one jednak w stanie zrekompensować ubytku wydatków publicznych i dodatkowo dodatnio kontrybuować do wzrostu. Po stronie konsumpcji prywatnej zmagamy się już od paru dobrych miesięcy z dynamiką bliską zera.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
!["Ludzie uciekali jak fala tsunami". Dramatyczna relacja świadka strzelaniny w Krakowie [ROZMOWA]](https://infor-web-static.incdn.pl/dgpstatic/upload/b3dza2ltLXJ5bmt1LTM5MzExMTM0LmpwZyIsInciOjE0MDB9-c15a75d7.webp)