Przestępstwo gromadzenia bez zezwolenia środków pieniężnych innych osób w celu udzielania kredytów, pożyczek pieniężnych lub obciążania ryzykiem tych środków w inny sposób jest możliwe także wówczas, gdy biznes nie wygląda profesjonalnie. Mówiąc prościej, do uznania, iż ktoś stworzył parabank, nie trzeba, by wynajmował lokal i zatrudniał ludzi w garniturach. Równie dobrze nielegalną działalność tego rodzaju można prowadzić w domu lub garażu. Warunek jest tylko jeden: w zamiarze sprawcy gromadzenie środków następować powinno pod tytułem zwrotnym. W przeciwnym razie może to być oszustwo, a nie prowadzenie działalności bankowej bez zezwolenia. Uznał tak Sąd Najwyższy w wyroku, którego uzasadnienie zostało niedawno opublikowane.
Artykuł 171 ust. 1 prawa bankowego (t.j. Dz.U. z 2018 r. poz. 2187) od dawna jest „opcją zapasową” dla prokuratury przy ściganiu twórców finansowych przekrętów. Przepis ten penalizuje prowadzenie bez zezwolenia działalności polegającej na przyjmowaniu środków w celu udzielania kredytów, pożyczek pieniężnych lub obciążania ryzykiem tych środków w inny sposób. Grozi za to grzywna do 10 mln zł i kara pozbawienia wolności do lat pięciu. W praktyce śledczy sięgają po ten przepis, gdy nie są w stanie udowodnić komuś oszustwa.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.