W zeszłym tygodniu komisarz UE Janusz Lewandowski jednoznacznie określił termin, kiedy w Polsce powinny zapaść kierunkowe decyzje dotyczące członkostwa w strefie.
Ten termin to wiosna 2013 r., czyli bardzo niedługo. Data wręcz zaskakująca, wielu bowiem uznało, że kwestię dyskusji o naszym członkostwie w tym klubie można śmiało odłożyć na dobrych kilka lat. W ostatnich miesiącach dużo się jednak w Europie zmieniło, mało kto jednak w Polsce te zmiany dostrzegł. A są one zasadnicze. Myślenie o tej sprawie wymaga przyspieszenia, jak również decyzji. Zanim jednak będzie o konkluzjach, dwa słowa o tym, co się stało.
Od momentu kiedy szef EBC ogłosił możliwość nieograniczonego skupu obligacji zagrożonych państw, rynek finansowy, ale przede wszystkim świat polityki, uznał, że sytuacja w Europie została opanowana. Kraje siedemnastki ustaliły też, że będą robić wszystko, aby Grecja pozostała w strefie euro, a tym samym przyszłość strefy euro nie była podważana. Jednocześnie uruchomiony został proces dalszej głębokiej integracji w ramach siedemnastki – najpierw pojawiły się same pomysły, a potem oficjalne propozycje wydzielonego budżetu strefy euro, nowego parlamentu dla tego nowego ciała, nie wspominając o wcześniejszych propozycjach paktu fiskalnego i unii bankowej.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.