Podkreślenie stabilności biznesu, planowana sukcesja, obrona przed wrogim przejęciem. To przyczyny, dla których warto rozważyć możliwość powołania członków zarządu z wyprzedzeniem.
„Bank Pekao S.A. informuje, że w dniu 19 listopada 2018 r. Rada Nadzorcza jednogłośnie powołała zarząd nowej kadencji. W jego skład wchodzą Prezes Zarządu Michał Krupiński oraz wiceprezesi: Tomasz Kubiak, Michał Lehmann, Marek Lusztyn, Tomasz Styczyński i Marek Tomczuk. Nowa trzyletnia kadencja rozpocznie się w dniu następującym po odbyciu Zwyczajnego Walnego Zgromadzenia Banku, zatwierdzającego sprawozdanie finansowe za rok 2018” – taki komunikat opublikował niedawno jeden z bankowych liderów. Wśród ekonomistów i inwestorów zawrzało. W praktyce bowiem rada nadzorcza Pekao powołała przyszły zarząd w sytuacji, kiedy obecny miał przed sobą jeszcze prawie siedem miesięcy do końca kadencji, a więc z dużym wyprzedzeniem. W internecie można znaleźć powtarzające się pytanie: co to oznacza i czy tak w ogóle można.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.