Nasza gospodarka ma mocne fundamenty, ale złoty słabnie. I tak na razie zostanie. To efekt zawirowań na międzynarodowych rynkach. Powinniśmy się więc oswoić z euro po około 4,3 zł.
Kolejny rajd na osłabienie złotego sprowokował w piątek interwencję Banku Gospodarstwa Krajowego. Podobny scenariusz nie jest wykluczony także w tym tygodniu. Po interwencji nasza waluta się umocniła. Tyle że zapewne ten efekt nie utrzyma się długo. Jesteśmy pod silną presją tego, co dzieje się na świecie. A ponieważ traci euro, traci też złoty.
Są jednak dobre strony słabszej waluty. W sytuacji spowolnienia na świecie słaby złoty znów, jak w 2008/2009 r., może wesprzeć nasz eksport i podtrzymać wzrost gospodarczy.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.