Jeszcze nie ma dramatu, ale eksport nam siada

13 września 2011

Dane o bilansie płatniczym potwierdziły: gospodarki słabną. Nasza, ale też naszych głównych partnerów handlowych.

W lipcu eksport towarów wyniósł 10,7 mld euro. Import – 11,9 mld euro. Ujemne saldo obrotów handlowych między Polską a zagranicą ukształtowało się na poziomie 1,2 mld zł. W porównaniu z lipcem 2010 r. pogłębiło się o 392 mln euro – podał wczoraj NBP. W porównaniu z sytuacją sprzed roku mamy jeszcze wzrost obrotów handlowych. Ale już w porównaniu z czerwcem dynamika eksportu zmniejszyła się o 8,2 proc., a importu o 7 proc. Potwierdzają to informacje płynące od przedsiębiorstw o słabnącej dynamice zamówień na polskie towary ze strony głównych partnerów handlowych – Niemiec, Francji, Wielkiej Brytanii.

Pozostało 42% treści
Ten artykuł przeczytasz tylko z aktywną subskrypcją Premium.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące


Możesz anulować w dowolnym momencie.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna
Autopromocja
381536mega.png
381439mega.png
381557mega.png
©℗

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.