Po tym, jak międzynarodowa burza wokół śmigłowców Airbusa nieco ucichła okazuje się, że możemy kupić od niego sześć maszyn w wersji morskiej.
W sumie chodzi o osiem helikopterów dla sił specjalnych i sześć ratowniczych w wersji morskiej (Combat Search and Rescue). Nieoficjalnie wiadomo, że pracownicy MON spotykali się z przedstawicielami koncernów Airbus, Leonardo (właściciel PZL Świdnik) i Lockheed Martin (właściciel PZL Mielec), by dowiedzieć się dokładnie, jakie śmigłowce, w jakim czasie i mniej więcej za ile mogą zaoferować. Ci trzej producenci brali udział w zakończonym na początku października postępowaniu. Teraz pojawił się kolejny chętny – Bell Helicopter. – Wystąpiliśmy o uwzględnienie śmigłowca UH-1Y Venom w ramach prowadzonego postępowania – mówi nam Joel Best, senior manager Europe, Bell Helicopter Military Programs.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.