Rosja już za pięć lat może wstrzymać dostawy ropy do Polski rurociągiem Przyjaźń. W efekcie Orlen, Lotos i PERN mogą stracić ponad 1 mld zł rocznie. Droższy import ropy morzem podniesie ceny paliw i surowców dla petrochemii.
Główny strumień zasilania Polski w ropę naftową - rurociąg Przyjaźń - w perspektywie pięciu, najdalej ośmiu lat może zostać zamknięty. Mimo kryzysu gospodarczego Rosja zamierza bowiem rozpocząć budowę wartego 4-5 mld dol. ropociągu BTS-2, który ominie Polskę. W tegorocznym budżecie Transnieftu, operatora rurociągów naftowych w Rosji, na tę inwestycje przewidziano około 1,5 mld dol.
Ten niebezpieczny z polskiego punktu widzenia projekt może spowodować, że Rosja będzie dostarczać swoją ropę do krajów zachodniej Europy z pominięciem Polski. Zamiast - jak dotychczas - tłoczyć surowiec rurociągiem Przyjaźń przez Polskę do Niemiec, będzie go wysyłać w świat tankowcami z własnych portów.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.