Kupując obligacje firmowe można zyskać dużo więcej niż na lokatach czy obligacjach skarbowych. Trzeba jednak pamiętać o większym ryzyku niż przy innych inwestycjach.
Szukając okazji inwestycyjnych, koncentrujemy się zwykle na standardowych lokatach, obligacjach skarbowych, funduszach i akcjach. Tymczasem obok tego dynamicznie rozwija się rynek obligacji korporacyjnych i samorządowych Catalyst. Notowane tam papiery mają kupony o wiele wyższe niż obligacje skarbowe, a ryzyko utraty kapitału, przy zachowaniu odpowiednich zasad inwestycyjnych, jest racjonalne.
Wysokie odsetki
Wśród obligacji notowanych na Catalyst najwięcej zarobić pozwalają papiery emitowane, np. przez developerów czy banki. W ostatnim okresie to właśnie firmy budujące mieszkania emitują bardzo dużo swoich obligacji. – Tańszym sposobem pozyskania kapitału jest kredyt bankowy. Jednak jego minusem jest często zbyt precyzyjne określenie celów finansowania, połączone z nadmiernie sformalizowanym zabezpieczeniem, a do tego procedury bankowe są czasochłonne – mówi Sławomir Horbaczewski, wiceprezes Marvipolu. Dlatego, choć nominalnie koszt kredytu jest niższy niż oprocentowanie obligacji, to nie rekompensuje to ukrytych kosztów współpracy z bankiem. Stąd taka aktywność deweloperów na rynku obligacji.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.