Związek Zawodowy Personelu Pokładowego LOT grozi strajkiem w samym szczycie wakacyjnego sezonu. Tego protestu firma może już nie przetrwać.
Kiedy już LOT wychyla głowę ponad powierzchnię i zaczyna łapać oddech, związkowcy chwytają go za nogi. Jeśli dojdzie do zapowiadanego na koniec lipca strajku personelu pokładowego, firma może szybko pójść na dno. A nie brakuje innych zagrożeń. Wciąż rosną ceny paliwa lotniczego, wciąż nie jest znany termin dostawy nowych boeingów dreamlinerów, wciąż nie wiadomo, kiedy dojdzie do prywatyzacji firmy.
Bryłę oraz wnętrza warszawskiej siedziby LOT-u, przypominające statek Nabuchodonozor z filmu „Matrix”, zaprojektował zmarły niedawno w wypadku lotniczym Stefan Kuryłowicz. Ta chluba firmy nie jest już jej własnością. Została właśnie sprzedana, by przedsiębiorstwo mogło spłacić część długów i zdobyć środki na bieżącą działalność. W holu budynku stoi granatowa urna, do której stewardesy do 21 lipca będą wrzucać kartki, głosując za strajkiem lub przeciw niemu. Zgodnie z prawem może on wybuchnąć już pięć dni później.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.