Nawet pięć miesięcy trzeba czekać na dostawę terenówki. Na chętnie kupowane przez firmy samochody z segmentu D – trzy, cztery miesiące. To dobra prognoza dla rynku. Mimo pesymistycznych zapowiedzi może on w 2011 roku urosnąć.
Z central koncernów samochodowych do salonów płyną niepokojące sygnały. Czas dostawy najbardziej wziętych modeli się wydłuża. W salonach nie ma nawet rumuńskiej Dacii Duster. Odbiór modelu firmy kontrolowanej przez francuskie Renault jest możliwy dopiero za pięć miesięcy. To rekord.
To rozdmuchane?
Ale problemy z nadążeniem za popytem mają też inni. Na BMW X3 czy Kia Sportage trzeba czekać trzy, cztery miesiące.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.