Choć co roku KNF bada co najmniej kilkadziesiąt transakcji giełdowych, przy których zachodzi podejrzenie wykorzystania informacji poufnych, to w ubiegłym roku zapadł tylko jeden wyrok.
Schemat działania jest prosty - przed ogłoszeniem korzystnej dla spółki informacji ktoś wiedząc o tym kupuje akcje. Później, gdy po jej ogłoszeniu kurs walorów rośnie, sprzedaje zyskując na różnicy kursów. Takie działanie to z angielska insider trading, czyli wykorzystanie w obrocie akcjami informacji poufnych. Ponieważ narusza ono równość szans, jest przestępstwem, za które grozi grzywna do 5 mln zł i kara pozbawienia wolności od trzech miesięcy do pięciu lat. Niestety najczęściej tylko w teorii.
W ubiegłym roku Komisja Nadzoru Finansowego, której jednym z zadań jest właśnie wykrywanie tego rodzaju przestępstw, prowadziła w sumie 58 postępowań wyjaśniających. Dziewięć z nich dotyczyło ujawnienia i wykorzystania informacji poufnej bądź manipulacji kursem. Pięć skończyło się zawiadomieniem prokuratury, trzy zamknięto, a jedno nadal trwa.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.