Produkcja energii oraz gazu i handel nimi, a także usługi pocztowe i kolejowe pozostają w Polsce domeną państwa. Ze szkodą dla klienta.
Pod naciskiem Unii Europejskiej wszystkie te sektory są liberalizowane. Problem w tym, że nie odczuwamy praktycznie żadnych efektów w postaci rosnącej konkurencji.
Najlepszym przykładem może być rynek energii elektrycznej. Teoretycznie o klienta rywalizuje kilkunastu dostawców, ale w praktyce ceny niewiele się od siebie różnią.
Autopromocja
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.