Rybiński: Marks miał rację, mamy wilczy kapitalizm

Krzysztof Rybiński
Krzysztof Rybiński rektor Akademii Finansów i Biznesu Vistula w WarszawieNewspix / JACEK HEROK
30 września 2013

Na początku lat 90. byłem dyrektorem jednego z programów w organizacji pozarządowej, w ramach którego zapraszaliśmy do Polski ekonomistów z USA i Wielkiej Brytanii, by nauczali nas gospodarki wolnorynkowej. W tych spotkaniach wzięło udział ponad 700 wykładowców ekonomii z krajów, w których miniony ustrój się załamał. Minęło 20 lat i widać, jak bardzo dalece odmienna jest rzeczywistość gospodarcza od wykładanej wtedy teorii.

Ostatnio na moim blogu komentator o nicku Wad, w mojej ocenie ekonomista wykształcony w nurcie neokeynesistowskim, zwrócił uwagę, że od lat obserwujemy ciekawy trend: udział funduszu płac w wypracowanym PKB spada, a w Polsce jest na jednym z najniższych poziomów w Europie. To oznacza, że w coraz większym stopniu korzyści ze wzrostu gospodarczego są udziałem właścicieli kapitału – głównie wielkich korporacji, zaś w coraz mniejszym stopniu korzystają z niego ludzie pracy. Widać to szczególnie w Stanach Zjednoczonych, które od lat eksportują na cały świat ideologię wolnego rynku, podczas gdy u siebie przeprowadzają największą w historii interwencję państwa za pośrednictwem Rezerwy Federalnej. Efektem polityki Fed są największe w historii różnice dochodowe między biednymi a bogatymi, co doprowadziło do sytuacji, w której ludzie są skutecznie pozbawiani praw pracowniczych, pracują na śmieciowych umowach i w coraz większej liczbie stają się klientami pomocy społecznej.

Pozostało 73% treści
Wybierz pakiet i czytaj bez ograniczeń.

Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Autopromocja
381453mega.png
381439mega.png
381484mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.