Autopromocja

Ceny w Rossmanie będą niższe?

sklep, kobieta, zakupy, kosmetyki
Do prasy wyciekł list ultimatum wysłany przez centrale Rossmanna do wszystkich dostawców, że teraz wszystko będzie kupował od nich o... 10 proc. taniej.ShutterStock
22 października 2012

Po upadku drogeryjnego koncernu Schlecker jeden z jego głównych konkurentów na rynku niemieckim, sieć Rossmann, zamierza obniżyć ceny. Czy skorzystają na tym również polscy klienci?

Było ich trzech. Dm, Schlecker i Rossmann przez lata dzielili między siebie intratny i stale rosnący niemiecki (i po częsci również wschodnioeuropejski) rynek drogeryjny. Każdy wręcz bałwochwalczo wierzył w swoją unikalną biznesową strategię. W końcu jeden z gigantów nie wytrzymał konkurencji i ogłosił bankructwo. A walka pozostałych dwóch o schedę po nim to znakomita lekcja kapitalizmu w praktyce.

Przez większą część mijającego roku temat bankructwa Schleckera nie schodził z ust wszystkich Niemców. Niecodziennie zdarza się przecież, że firma osiągająca roczne obroty rzędu 6,5 mld euro i zatrudniająca 36 tys. ludzi w ciągu zaledwie kilku miesięcy zupełnie wypada z gry. Upadkowi Schleckera towarzyszyły za Odrą mieszane uczucia. Z jednej strony założyciel koncernu – ponury miliarder Anton Schlecker, nigdy nie cieszył się najlepszą opinią. Uchodził za uosobienie biznesmena chciwego i nastawionego na zysk za wszelką cenę. Warunki pracy w Schleckerze były najgorsze, a sprzedawców było zdecydowanie za mało. Sklepy szły po linii najmniejszego oporu, jeśli chodzi o wystrój i atmosferę. Z drugiej strony jednak model biznesowy koncernu z Ehingen w Badenii-Wirtembergii miał dwa podstawowe atuty. Schlecker stawiał na ilość.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.