Bez nowej umowy z Rosją zimą zabraknie nam gazu, premier zwleka z jej podpisaniem, bo nie chce uzależnić Polski od Gazpromu. W efekcie rządowego klinczu nikt nie szuka rozwiązań, które zapewnią gazowe bezpieczeństwo
Waldemar Pawlak mógłby pisać horrory. Jego wczorajsza zapowiedź, że jeśli natychmiast nie podpiszemy umowy gazowej z Rosją, to w październiku zabraknie gazu, wywołała trzęsienie ziemi. Ale premier czeka nie wiadomo na co.
Atmosfera staje się coraz bardziej nerwowa, bo w przyszłym tygodniu rusza budowa gazoportu. Podpisanie wynegocjowanej przez Pawlaka umowy spowoduje, że przedsięwzięcie straci ekonomiczny sens.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.