Miejski Zakład Oczyszczania w Pruszkowie pokazuje, że firma komunalna może być przykładem zarządzania i perspektywicznego myślenia.
– W latach 90. zakład w Pruszkowie był częścią MZO warszawskiego. I to tą gorszą częścią. Dzisiaj odbieramy odpady nawet z Warszawy i konkurujemy z takimi firmami jak np. Remondis, który korzysta z doświadczenia niemieckiego właściciela – mówi Władysław Kącki, prezes zarządu MZO Pruszków.
By jednak wykorzystać potencjał, który drzemie w odpadach, firma musiała najpierw zainwestować.
Pozostało 87% treści
Możesz czytać nasze artykuły dzięki partnerowi PWC.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.