Autopromocja

Zamówienia publiczne. Firmy szybciej dostaną pieniądze

podatki biznes praca
– Zamawiający ma dzięki temu dużo większą kontrolę nad prawidłowym wykonaniem umowy. Na bieżąco sprawdza bowiem jakość prac, co jest nie do przecenienia, chociażby przy realizacji usług – zwraca uwagę Marek Kowalski, przewodniczący Federacji Przedsiębiorców Polskich i członek Rady Zamówień Publicznych. ShutterStock
22 sierpnia 2018

Albo zaliczki, albo płatności częściowe – któreś z tych rozwiązań będą musieli wybierać organizatorzy przetargów przy kontraktach trwających dłużej niż 12 miesięcy.

3556436-u8c788graf20b420przepisy20od20lat20pozostaja20martwe20-p.jpg

Od lat odsetek przetargów, w których przewidziano wypłacenie zaliczki, oscyluje w okolicach połowy procenta (dostępne dane dotyczą zamówień poniżej progów unijnych). Nie będzie więc przesadą stwierdzenie, że przepisy o zaliczkach pozostają martwe.

Ciężar finansowania

– Zamawiający wolą poczekać do końca kontraktu i dopiero po jego realizacji wypłacić wynagrodzenie. Myślę, że po części wynika to z przyzwyczajenia, po części ze strachu, co powiedzą przełożeni, a po części z wygodnictwa. Przygotowanie postanowień dotyczących zaliczek oraz bieżąca kontrola zrealizowanych części zamówienia wymaga bowiem bez wątpienia dodatkowej pracy – przypuszcza Artur Wawryło, ekspert z Centrum Obsługi Zamówień Publicznych.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.