Jutro poznamy nową wersję umowy międzyrządowej powołującej unię fiskalną. Brytyjczycy domagają się wyłączenia z niej instytucji unijnych, bo te mogą działać tylko na rzecz całej Unii Europejskiej, a nie jej części.
Dzisiejsze spotkanie Merkel – Sarkozy miało zakończyć się doprecyzowaniem umowy międzyrządowej, która powoła unię fiskalną. Jeszcze przed nim okazało się, że plany Berlina i Paryża będzie torpedował brytyjski premier David Cameron. Londyn, który zdecydował, że do umowy nie przystąpi, nie zgadza się, aby na rzecz unii fiskalnej pracowały instytucje całej „27”. Brytyjczycy przekonują, że takiej rewolucji organizacyjnej w Unii Europejskiej można dokonać tylko poprzez zmianę unijnych traktatów.
Londyn mówi „nie”
Cameron zapowiedział, że zrobi wszystko, co możliwe, aby instytucje unijne nie zostały użyte do wprowadzenia w życie paktu fiskalnego. – Mamy do czynienia z traktatem poza Unią Europejską, który zaczyna zajmować się rzeczami przynależnymi Unii. Nie możemy na to pozwolić – zapowiedział premier w wywiadzie dla stacji radiowej BBC 4. Jego zdaniem chodzi w szczególności o utrzymanie dla wszystkich krajów „27” takiego samego dostępu do jednolitego rynku oraz zachowanie identycznych reguł konkurencji w całej Wspólnocie.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.