Powiązanie budżetu z przestrzeganiem zasad państwa prawa ma być punktem zwrotnym w sporach Komisji Europejskiej z Polską i Węgrami. Na przestrzeni lat Bruksela uruchamiała kolejne mechanizmy, niektóre nigdy wcześniej nie były używane, stworzyła też jeden nowy. Wszystkie okazały się niewypałami, bo poza kosmetycznymi korektami Budapeszt i Warszawa nie rezygnowały ze zmian ustrojowych. Nowy mechanizm ma przełamać to pasmo niepowodzeń i uzbroić Unię Europejską w narzędzie, którego siły rażenia nie da się ignorować.
Węgry toczą spór o praworządność o wiele dłużej niż Polska. Już w 2013 r. węgierski parlament zmienił konstytucję w sposób, który prowadził do rozmontowania Trybunału Konstytucyjnego. Stało się to przy protestach unijnych liderów, którzy jednak nie zdecydowali się na nic poza apelami. Nie było pewności, czy sprawa nadaje się do Trybunału Sprawiedliwości UE. Dopiero orzeczenie TSUE w sprawie portugalskich sędziów wydane w lutym 2018 r. otworzyło furtkę do kierowania do Luksemburga sporów związanych z praworządnością. Potem KE będzie często korzystać z tej możliwości; wobec zmian w polskim wymiarze sprawiedliwości uruchomi cztery procedury o naruszenie prawa UE, z czego trzy zakończy skargami do TSUE (losów czwartej KE jeszcze nie rozstrzygnęła).
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.