Europejski nadzór bankowy liczy, ile będzie potrzeba pieniędzy na dokapitalizowanie instytucji finansowych w razie bankructwa Grecji.
Europejski Nadzór Bankowy (EBA) prowadzi kolejne testy wytrzymałościowe unijnych banków. Urząd sprawdza poziom przygotowania instytucji finansowych do drugiej fali kryzysu – podał wczorajszy „Financial Times”. Lipcowy sprawdzian okazał się zbyt łagodny, a przez to mało wiarygodny. Teraz zakładany jest scenariusz bankructwa Grecji. Według przecieków do prasy tym razem nadzór przedstawi raport, w którym kraj po kraju przeanalizuje kapitałowe potrzeby miejscowych sektorów bankowych w przypadku restrukturyzacji greckiego długu.
Taką decyzję – zdaniem brytyjskich dziennikarzy – miał podjąć zarząd EBA. Według „FT” przystąpiono nawet do pierwszych analiz. Wczoraj jednak regulator zaprzeczył podobnym doniesieniom, oświadczając, że nowe stress testy nie są wykluczone. – Sytuacja zmienia się szybko i dramatycznie. Rozważamy każdą alternatywę – oświadczyła rzecznik EBA Franca Rosa Congiu.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.