Autopromocja

Korycki: Banki stać na coś więcej niż proste wyciąganie kasy

Łukasz Korycki
Łukasz Korycki, zastępca redaktora naczelnegoDGP
16 lutego 2012

Bank nie jest instytucją charytatywną więc musi zarabiać. Powinien to jednak robić w taki sposób, żeby klient nie czuł się nabity w butelkę. Takich standardów nie spełniają jednak te instytucje, które wpisały do regulaminów, że z konta osobistego nie wolno dokonywać rozliczeń firmowych, wymuszając tym samym na przedsiębiorcy obowiązek założenia konta firmowego.

 Tymczasem w żadnych przepisach, czy to dotyczących podatków, czy ZUS, nie wspomina się o bezwzględnej konieczności rozliczania się właśnie z takiego konta – owszem, jest mowa o obowiązkowym koncie, ale po prostu bankowym.

Sprawa nie dotyczy oczywiście dużych firm, zatrudniających pracowników, dokonujących wysokich przelewów – tym konto firmowe jest niezbędne. Jednak ok. 1,5 miliona osób prowadzących jednoosobową działalność gospodarczą powinno mieć wybór – czy decydują się na założenie konta firmowego, czy pozostają tylko przy osobistym. Klient powinien być jasno poinformowany o plusach i minusach jednego i drugiego rozwiązania. Może zdecyduje się na droższe zazwyczaj konto firmowe z droższą kartą firmową, ale w zamian za to gwarantujące możliwość wrzucenia w koszty wszelkich opłat za prowadzenie takiego konta i za produkty z nim związane. Ale może jednak z kalkulacji wyjdzie mu, że więcej zyska po prostu na tańszym koncie osobistym.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.