Hiszpania, Francja, Grecja... Perturbacje na świecie uderzają rykoszetem w złotego

12 czerwca 2012

Własnymi siłami możemy tylko stabilizować głębokie wahania kursu polskiej waluty. Z trendem nie wygramy.

Złoty jest ciągle jeszcze wygrany. Pomimo bardzo nerwowej sytuacji na rynku walutowym przez tydzień euro i frank szwajcarski osłabiły się do niego po ok. 2,9 proc., a dolar o 4,60 proc. Wczoraj rano wszystko wskazywało na to, że złoty jest nadal w ataku. Ale po południu znów znalazł się w defensywie. Euro umocniło się ok. 0,60 proc. i znów podeszło pod 4,30 zł. Frank 0,60 proc. – do 3,57 zł, dolar o 1,50 proc. – do 3,42 zł.

Powody, dla których w najbliższych dniach złoty będzie się raczej osłabiał, tradycyjnie leżą poza granicami naszego kraju. Oto główne:

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381425mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.