Ukraina jest de facto bankrutem. Choć wysokość długu nie jest tak wysoka jak w większości krajów południowej Europy, to jego terminy zapadalności (czyli spłat) są bardzo krótkie. 20 proc. długu zapada w tym roku, rezerwy to mniej niż miesiąc eksportu, a deficyt budżetowy i na rachunku obrotów bieżących kształtują się odpowiednio na poziomie 7 i 8 proc. PKB. Gospodarka ukraińska nie jest rynkowa – ponad 7,5 proc. PKB pochłaniają koszty subsydiów energetycznych. Mimo to punkt startu i tak jest lepszy niż w Polsce 25 lat temu, z tą różnicą, że na Ukrainie są silne grupy zainteresowane utrzymaniem status quo.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.

!["Ludzie uciekali jak fala tsunami". Dramatyczna relacja świadka strzelaniny w Krakowie [ROZMOWA]](https://infor-web-static.incdn.pl/dgpstatic/upload/b3dza2ltLXJ5bmt1LTM5MzExMTM0LmpwZyIsInciOjE0MDB9-c15a75d7.webp)