To my, konsumenci, będziemy ubezpieczać dochody rolników

Joanna Solska
Joanna Solska, publicystka tygodnika „Polityka"DGP / Wojciech Górski
8 października 2014

Minister rolnictwa Marek Sawicki oraz jego zastępca z PO Kazimierz Plocke podrzucają premier Ewie Kopacz pięknie opakowane kukułcze jajo, które może nieźle wkurzyć konsumentów, czyli także wyborców Platformy. Mimo że przed wgryzieniem się w szczegóły sam pomysł wydaje się bardzo sensowny. Chodzi o powołanie Funduszu Stabilizacji Dochodów Rolniczych, z którego w sytuacjach awaryjnych rolnicy, mocno uderzeni po kieszeni, mogliby dostawać finansowe rekompensaty. Pani premier wpisała go nawet w swoje exposé, obiecując, że fundusz zostanie powołany do końca tego roku. Na razie jesteśmy „za”.

Rozumiemy przecież, że ten rok dla najlepszych polskich producentów rolnych jest rokiem fatalnym. Najlepsze gospodarstwa towarowe w kraju zostały boleśnie uderzone po kieszeni. Najpierw przez afrykański pomór świń, a potem przez rosyjskie embargo na prawie całą naszą żywność. Pomysł powołania funduszu, z którego byłyby wypłacane finansowe rekompensaty dla rolników, wydaje się więc jak najbardziej słuszny. Z exposé dowiedzieliśmy się jednak niewiele. Tyle tylko, że na ten fundusz przeznaczone będzie 0,2 proc. wartości sprzedanych produktów. To także nie budzi emocji. Wręcz odwrotnie, dobrze, że funduszu nie będzie wspierać finansowo budżet, powinni to robić sami zainteresowani. Ma być przecież (tak się na pozór wydaje) czymś w rodzaju dodatkowej polisy.

Pozostało 78% treści
Wybierz pakiet i czytaj bez ograniczeń.

Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Autopromocja
381453mega.png
381439mega.png
381484mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.