Autopromocja

Polska poza strefą euro może spaść do drugiej ligi UE

16 sierpnia 2012

Rząd Donalda Tuska nie może uczynić wprowadzenia euro centralnym punktem swego programu, ale jeśli Polska nie wejdzie w krótkim czasie do unii walutowej, to może się znaleźć w europejskiej drugiej lidze - przestrzega "The Economist".

"Premier Tusk nie chce wprowadzać euro w obecnym kryzysie, ale prawdopodobnym rozwiązaniem dla tego kryzysu jest ściślejsza polityczna i fiskalna integracja siedemnastki (państw strefy euro). Może to spowodować, że w przyszłości Polsce będzie jeszcze trudniej wejść do strefy euro" - pisze brytyjski tygodnik o polskim dylemacie.

"Konieczne działania dla uratowania strefy euro doprowadzą do jej ściślejszej politycznej integracji. Niestety z punktu widzenia Polaków, Czechów, Szwedów i obywateli innych państw poza eurolandem oznacza to, że UE przekształci się w klub dwuwarstwowy" - uważa Mikołaj Dowgielewicz, wicegubernator Banku Rozwoju Rady Europy.

"W unijnym pakcie fiskalnym uznano zastrzeżenia Tuska zgłoszone w imieniu 10 państw UE spoza strefy euro, ale polski premier nadal obawia się, że Polska straci na Europie kilku prędkości" - pisze "The Economist".

Polska może stracić wpływy w Brukseli

Tygodnik obawia się, że Polska będąca poza ściślej się integrującym eurolandem może stracić wpływy w Brukseli, które mają znaczenie w świetle negocjacji w sprawie budżetu na lata 2014-2020. Wielka Brytania, Niemcy i Holandia przeciwne są zwiększeniu wydatków, a Francja domaga się cięć, choć z wyłączeniem wydatków na Wspólną Politykę Rolną.

"Skutki dla Europy będą katastrofalne, jeśli wynikiem tych negocjacji będą cięcia wszystkich pozycji budżetu pobudzających inwestycje, reformy i rozwój regionalny, podczas gdy jedna grupa interesów - farmerzy - będą mieli zapewnione wsparcie przychodów" - zaznacza sekretarz stanu w polskim MSZ Piotr Serafin.

Tygodnik sądzi, że premier Tusk będzie zabiegał o wspólne stanowisko i zabezpieczenie interesów krajów spoza ściślej integrującej się strefy euro, aby nie dopuścić do ich zmarginalizowania. Z drugiej strony ma dobre gospodarcze powody, by powstrzymywać się od wejścia do strefy euro tak długo, jak się da. Płynny kurs waluty jest atutem w obecnym finansowym kryzysie - konkluduje "The Economist".

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: PAP

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.